XXI wiek daje nam nieograniczone możliwości komunikacji, paradoksalnie często tracimy kontakt ze „starymi znajomymi”. Czy wiesz, co słychać u osób z Twojej klasy z liceum? Pamiętasz pewnie, na jakie studia poszli, bo o tym rozmawiało się przed maturą. Ale czy wiesz, gdzie pracują dzisiaj? Możesz oczywiście napisać: „Hej, co u Ciebie? Gdzie pracujesz?”, ale nie zawsze mamy na to czas lub śmiałość.
Podobnie bywa po studiach. W grupach projektowych czy kołach naukowych poznajemy świetnych ludzi. Czasem działacie razem tylko przy jednym projekcie – to nie musi być przyjaźń na całe życie, ale wiesz, że to interesująca osoba, z którą można się dogadać.
Studia to nie tylko wiedza — to sieć ludzi na całe życie
Po studiach zaczynasz pracę i nagle możesz potrzebować specjalisty z konkretnej branży lub przedstawiciela innej firmy. Wtedy kontakty ze studiów są bezcenne. LinkedIn pomaga sprawdzić, czy masz znajomego tam, gdzie akurat go potrzebujesz. Widzisz, gdzie kto podjął pracę i w każdej chwili możesz odnaleźć konkretną osobę (o ile założyła profil!).
Tak naprawdę studia to nie tylko wiedza, zaliczenia i pierwszy realny kontakt z nauką oraz projektami. To też czas, w którym budujesz sieć kontaktów na całe życie: ludzi z roku, z laboratoriów, kół naukowych, projektów i inicjatyw studenckich. Dziś możecie być „po prostu ekipą z zajęć”, ale lada moment zaczniecie przecinać się w pracy zawodowej.
To mogą być osoby, które otworzą Ci drzwi do nowej branży, polecą Cię do zespołu, pomogą znaleźć specjalistę albo staną się Twoimi partnerami biznesowymi.
Lekcja z USA i UK: kultura alumni, daje prawdziwą wartość
W USA i UK to bardzo naturalne — absolwenci topowych uczelni traktują swoją społeczność jak realną wartość: wspierają się rekomendacjami, dzielą się szansami zawodowymi, pomagają w rozwoju firm i wracają do uczelni jako mentorzy czy partnerzy projektów. To kultura wzajemnego wsparcia i długofalowego myślenia. Tę samą zasadę możesz wdrożyć u siebie: dbaj o relacje, bo to jedna z najlepszych inwestycji, jakie wynosisz ze studiów.
LinkedIn jako „radar”: uczelnia, koła naukowe i praca
LinkedIn automatycznie pokazuje, że ktoś studiował na tej samej uczelni co Ty — a jeśli w profilu macie wpisane to samo koło naukowe albo organizację, to tym bardziej. Dzięki temu możesz odezwać się nawet do nieznajomej osoby, nawiązując do wspólnej działalności — jestem pewny, że chętnie przyjmie zaproszenie.
Nie wiemy, kto gdzie trafi za 5 czy 10 lat, dlatego warto wspierać się nawzajem od samego początku. Zachęcam do zakładania kont już w trakcie studiów– budując sieć teraz, na start kariery będziesz mieć już kilkadziesiąt wartościowych kontaktów. Pamiętaj też, że profil to Twoja wizytówka dla pracodawcy. Profesjonalne zdjęcie i tło (może grafika z Twojego proektu?) oraz sekcja doświadczenia lub wolontariatu budują Twój autorytet.
Zdjęcie po obronie jako dobre otwarcie
A wpis ze zdjęciem po obronie to świetny początek publikowania na tym portalu — szczególnie jeśli dostaniesz do tego komentarze od osób, które już znasz, a może nawet od promotora. To naprawdę dobre otwarcie.
Kilka wskazówek na start:
- Nagłówek: Użyj słów kluczowych. Na początku może to być „Student” lub „Student | Wolontariusz”, a później Twoje konkretne stanowisko.
- Sekcja „O mnie”: Odpowiedz w niej na pytania: kim jesteś, co już udało Ci się osiągnąć i w czym możesz pomóc.
- Personalizacja URL: Zmień losowy ciąg znaków w adresie profilu na swoje imię i nazwisko.
- Stopka e-mail: Dodaj tam link do swojego profilu na LinkedIn. To najprostszy sposób, by osoby, z którymi korespondujesz, mogły Cię lepiej poznać zawodowo.
